Cześć wszystkim. Chciałbym podzielić się z Wami najlepszą w
mojej opinii grą a właściwie symulatorem jazdy samochodem jaką jest Gran
Turismo 5. W Gran Turismo gram od pierwszej mojej poważnej konsoli jaką
dostałem na 10 urodziny czyli PSX.
Pomijając fakt, że ta gra to super spędzony czas na najlepszych torach
wyścigowych oraz w najbardziej wyszukanych samochodach to jest to także
wspaniały symulator. A dlaczego tak podkreślam, że jest to symulator jazdy ?
Już tłumaczę.
To jedyna taka gra w jaką miałem przyjemność zagrać oprócz
symulatorów latania, dzięki której wyniosłem do życia realnego kilka cennych
lekcji. Jednak nie stać mnie na własny samolot, na którym mógłbym ćwiczyć to
czego się nauczyłem w grze. Może część z Was grała nieświadomie w tą grę
natomiast dużo opinii z jakimi się spotykam na forach, w rozmowach z kolegami
fanami motoryzacji, że to jedyne wyścigi, na których tak naprawdę można uczyć
się jeździć. Samochodów jest mnóstwo i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Baaaa można znaleźć nawet samochód taki jakim się jeździ na co dzień w
rzeczywistym świecie. Dzięki temu możecie poćwiczyć sobie w grze jazdę
kontrolowanym poślizgiem tzw. „bokiem” i próbować przenosić to do świata
realnego. Na moim przykładzie Gran Turismo nauczyło mnie przede wszystkim jak
kontrolować samochód, gdy jesteśmy w poważnych tarapatach. Wiadomo, że w grze
nie mamy takich czynników jak szok, stres. Wypadniemy z toru to trudno wciśnie
się restart nic nam nie grozi, ale podstawowe zachowanie takie jak kontra w
poślizgu czy dodanie gazu dopiero po wyjściu zakrętu lub zwyczajne hamowanie
bez skręcania kół dają cenną lekcję życia.
Wielu wyjadaczy samochodówek może mi zarzucić, że Forza na
Xbox-a jest lepsza, bardziej rozbudowana, ładniejsza. Z tym się muszę niestety
zgodzić. Jednak nigdzie nie znajdziecie takiej symulacji jazdy jak tu. Każde
auto inaczej się zachowuje, wydaje inny dźwięk itd.
A gra online to po prostu bajka. Tor Nurburgring i jazda z
najlepszymi z całego świata. Masakraaaa. Czuje się wtedy jak zawodowy kierowca
wyścigowy. Pozdrawiam Roberta Kubicę. Nie będę wymieniał modeli samochodów, ile
jest tras bo po co ?! Każdy znajdzie coś dla siebie i myślę, że będzie się przy
tej grze bawił przez lata, a nie tak jak to teraz jest zwyczaj w grach, że
kupujemy gry czasami po 150 zł czasami więcej i gramy w nią dwa dni i odkładamy
na półkę lub sprzedajemy i tracimy tak naprawdę pieniądze. Fanów czterech kółek
nie muszę przekonywać o tym, że jest to też świetny start dla kierowcy
wyścigowego. Robert Kubica zaczynał od gokartów.
A w Gran Turismo, Sony w porozumieniu z Nissanem co roku organizuje konkurs dzięki któremu możemy stać się prawdziwym kierowcą wyścigowym. Wystarczy przejść eliminacje, dostać się do elitarnego grona, pokonać konkurencję z całej Europy i można walczyć tak naprawdę o swoją przyszłość. Mnie się osobiście w tym roku nie udało zakwalifikować, ale za rok także wystartuję bo o swoje marzenia trzeba walczyć. Dlatego, gdy ktoś mówi że gry są dla „gimbusów” śmieję mu się prosto w twarz i nawet nie próbuje przekonać tej osoby, że tak nie jest.
A w Gran Turismo, Sony w porozumieniu z Nissanem co roku organizuje konkurs dzięki któremu możemy stać się prawdziwym kierowcą wyścigowym. Wystarczy przejść eliminacje, dostać się do elitarnego grona, pokonać konkurencję z całej Europy i można walczyć tak naprawdę o swoją przyszłość. Mnie się osobiście w tym roku nie udało zakwalifikować, ale za rok także wystartuję bo o swoje marzenia trzeba walczyć. Dlatego, gdy ktoś mówi że gry są dla „gimbusów” śmieję mu się prosto w twarz i nawet nie próbuje przekonać tej osoby, że tak nie jest.
Tutaj krótka zapowiedź z Nissan Academy 2012:
Zapraszam do wspólnych wyścigów. Mój nick na PSN : Qnik
Gry naprawdę rozwijają…
Dlatego trenujmy, kochajmy motoryzację i swoją konsolę J.
Recenzja wideo:
Recenzja wideo:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz